Hydraulik

Dzisiaj będzie bardzo optymistycznie. Ostrzegam, ponieważ może ktoś z was akurat dzisiaj by chciał żeby tak nie było. No bo czasami się nie chce słońca żeby nie było widać brudnych okien.
Ale do rzeczy. Cokolwiek tutaj dzisiaj się przeze mnie napisze, jest pochodzenia niewiadomego. Nie wynika z moich cementowych poglądów ani narzuconych i z pokorą przyjętych wartości.
Nie jest również wynikiem, skrupulatnie przeprowadzonych badań a tym bardziej testów pół na pół.
Cokolwiek natomiast to jest, jest dźwiękiem dzwonów, niekoniecznie katolickich ani protestanckich.
Jest również tym kawałkiem słońca, które umościło sobie gniazdko w moich włosach.
A także tym dziwnym łaskotaniem w sercu, które powoduje, że budzi się we mnie najbardziej szczery uśmiech we Wszechświecie.
Więc skoro wiadomo czym coś nie jest a czym jest – to może pozwolę temu płynąć. Niech będzie, że raz w życiu powiem bez powodu – no teraz, to ja jestem gotowa. Otworzę ramiona na wszystko co właśnie zostało mi dane i bez analizy danych po prostu to wezmę.
I już nie będę myśleć co powinnam czuć akurat teraz albo akurat potem. Nie pomyślę, że lojalność zabrania mi myśleć. I powiem wam, że skoro czuję, to czuję dobrze, choć może według norm powinnam czuć inaczej.
Często się wkręcam w normy. Efekt tego zawsze jest taki sam – zablokowanie wszystkiego, przepływu obfitości, miłości i radości życia. Na całe szczęście dla mnie, posiadam dużą znajomość klasyki polskich utworów muzycznych, z których dziś wygrzebuję „ nie ma takiej rury, której nie można odetkać”. Więc przykładając tekst do swojej duszy, mówię nucąc – odetkam sobie wszystkie rury, którymi płynie obfitość wszelka, ponieważ jestem na to gotowa.
Czytam ostatnie zdanie i zamieram – a co jeśli się mylę? Jeśli wcale tak nie jest, jeśli odetkanymi rurami popłynie też trochę nieświeżej wody? I skąd we mnie te hydrauliczne zapędy?
Jaka część mojej osobowości jest hydraulikiem i kiedy się nim stała?
Nie szukam odpowiedzi. Przymykam oczy, oddycham. Już wystarczy. Jeżeli nawet to tylko dziś, jeżeli nawet tylko teraz – to właśnie w tym teraz, moje serce płonie. W tym teraz magia dzieje się bezwiednie, już się nie ukrywa. Mimo wszystkiego nie dobrego na świecie, dziś czuję absolutną moc miłości, która powoduje, że patrząc przez okno widzę życie, zamiast zniszczenia. Każdy najmniejsze drganie powietrza porywa moje myśli zatapiając je w promieniach bezwstydnego słońca. Słońce jest wszędzie i jest we mnie i dziś nie będę się tego wstydzić. Dziś celebruję moment totalnej miłości do życia do świata do Ciebie i do hydraulików.

Dodaj komentarz