Podobno podświadomość kocha rytuały i symbole. Postanowiłam więc poprosić wiejący dziś wiatr, by w symboliczny sposób a nawet w całkiem dosłowny, wywiał z mojego umysłu złe myśli. Po chwili zastanowienia stwierdziłam, że w sumie mógłby wywiać wszystkie, włącznie z tą dotyczącą tego co ma a czego ma nie wywiewać. Dla lepszego efektu i może bardziejCzytaj dalej „Strefa komfortu”
Archiwa autora: niekoniecznienierozwojowo
Krok za krokiem
A więc stoję tutaj ze spuszczoną głową dziecka, które dopuściło się największego przewinienia swojego krótkiego życia i wbrew ostrzeżeniom – dorosło.Ale nie będzie to kolejna opowieść o tym, jak to niedobrze jest dorastać, ani tym bardziej nie będzie to pieśń pochwalna na cześć beztroskich lat młodzieńczych.Będzie to opowieść o opowieści. O tym jak często zanurzamCzytaj dalej „Krok za krokiem”
Robek vel de Niro
Robek vel de NiroJego szalony wzrok nie pozostawiał żadnych wątpliwości – on tu rządzi, bez względu na wszelkie okoliczności i tysiące ludzi, którzy mijali go dzisiejszego rankaRozbiegany i szalony pilnował wybrzeża o długości dwóch metrów. Wywalczył sobie to terytorium, nieświadomy, że walka była ustawiona. Patrzyłam na niego z podziwem i niemałą troską, kiedy z prędkościąCzytaj dalej „Robek vel de Niro”
Pseudoprawda -to dopiero „Miś na miarę naszych czasów”
Pseudoprawda – to dopiero „ Miś na miarę naszych czasów” Ach te przygody, te chwile dzikiej radości i totalnego zastoju , owe ochy i achy. Szczęśliwości nieogarnięte, namiętne, ukradkowe spojrzenia i pocałunki znaczące tyle co wszystko. Czy w zlepku tych słów, ktoś w ogóle dostrzegł – zastój? A on tam jest i króluje sobie iCzytaj dalej „Pseudoprawda -to dopiero „Miś na miarę naszych czasów””
Pamięć traci się powoli
Pamięć traci się powoli. Z obrazu świata krnąbrnie odczepiają się kolejne fragmenty, za nic mając rozpacz i lęk. Niektóre to cudownie zakończone nowele, jeszcze inne – letnie romanse. Fragmenty delikatnie utkanej pajęczyny, która łapie w siebie wydarzenia i ludzi, by za ich pomocą tworzyć przystań w której ma dziać się życie. A potem stopniowo, podCzytaj dalej „Pamięć traci się powoli”
Jutro będzie słońce albo trochę popada
Chyba już najwyższa pora, zaakceptować tę paskudną holenderską pogodę. Nie popadać w depresje, że mimo połowy lata, budząc się w niedzielny poranek za oknem widzę tylko szare chmury. Mam jeden wolny dzień w tygodniu i akurat jak zawsze – pada. W zasadzie nie wiem czemu akurat dzisiaj tak mnie to wzburza. Mieszkam w Holandii odCzytaj dalej „Jutro będzie słońce albo trochę popada”
Złudzenie na prowadzeniu
Dzisiaj właśnie podjęłam decyzję, a właściwie dosłownie zrobiłam to przed chwilą- otóż, nie będę już żyła nadzieją. Od teraz żyję złudzeniem. Nadzieja odchodzi wraz ze wszystkimi świętymi w kąt mojego serca – niech tam spokojnie zarasta pajęczyną. Złudzenie natomiast dostało w prezencie pierwsze skrzypce i pozwolenie na fałszowanie ile wlezie. Nie to, żebym jakoś rozczarowanaCzytaj dalej „Złudzenie na prowadzeniu”
” Nieudanie” – nawet nie ma takiego słowa kochanie
„Nieudanie” – nawet nie ma takiego słowa kochanie. No dobra, czasami się nie udaje. Związek rozpada się gdzieś na początku wspólnej drogi i byłby wspaniały gdyby się nie rozpadł a ten rozpad bezpośrednio czyni z niego raczej nieudany niż udany. Seks tantryczny, też się czasami nie udaje, może gdyby spróbować go we dwójkę, toCzytaj dalej „” Nieudanie” – nawet nie ma takiego słowa kochanie”
Z radością na powitanie smutku
No i w końcu dziś mogłam sobie na to pozwolić. Cały dzień spędzony w smutku. Od dawna za tym tęskniłam. Ale nie jest łatwo otulać się smutkiem wśród życzliwych ludzi, w pracy czy w sklepie, do którego zmusiła mnie pójść pusta lodówka. Nie jest łatwo oddać się temu uczuciu w totalnym zaufaniu, nie wzbudzając przyCzytaj dalej „Z radością na powitanie smutku”
Najdłuższy dzień w życiu
Przy łóżku trzyma notatnik i długopis. Na wszelki wypadek, gdyby jej się przypomniało, kiedy podjęła tę decyzję, która w nieodwracalny sposób zmieniła jej życie. To jedyne czego pragnie – prawdy i czasu, w którym się objawia. Zaskakujące jak mało istotne wydaje się wszystko dookoła. Ludzie i owady, szczury i ich wyścigi. Cała ta katatonia dźwiękówCzytaj dalej „Najdłuższy dzień w życiu”