Sen
Co mogę jeszcze zrobić? Czego jeszcze spróbować by w końcu się obudzić?Wtedy o tym nie myślałam. Nie myślałam o niczym. Chciałam zasnąć, przede wszystkim nie myśleć. Wydawało się, że będzie to najlepsze wyjście – najprostsze, bo przecież te najprostsze są najdoskonalsze. Kilka miesięcy snu. W tym czasie miną burze, huragany, odwilże. Zabawne – kiedy teraz…
Perpetuum Mobile Swornychgaci
Wydarzyło się to jakiś czas temu. Nie pamiętam dokładnie ani godziny ani nawet minuty, ale na pewno było to jakiś czas temu. Niebo nad Berlinem wtedy pokrywały ciemne chmury a Lizbona promieniała błękitem i miłością – tego akurat też nie pamiętam, ale wymyślam, bo potrzebuję zanurkować w feerii kolorów dla kontrastu z szarością słów puszczanych…
Korona Dołów Własnych
Mój brat zdobywa Koronę Gór Polskich – zainspirowana jego przykładem, mierząc zamiar na siły czy siły na zamiar – jakoś nigdy tego nie mogłam odróżnić– zaczęłam sobie zdobywać Koronę Dołów Własnych.Bez odpowiedniego sprzętu, za to uzbrojona w lata przygotowań i doświadczeń, zaraz po przebudzeniu opracowuję szlak i pętle i te różne inne co to ma…
Brokatowo- szary poranek
W ogóle nie będę sobie tym głowy zawracać. No bo co wtedy? Musiałabym zacząć chodzić do tyłu, żeby się nie przewrócić – a tylnochód nie wchodzi teraz u mnie w rachubę. Odkąd bowiem mam problemy z przemieszczaniem się w jakimkolwiek kierunku przednim to tylni by mnie pokonał. A ja nie chcę być pokonana i schodzić…
Kurtyna
Na skraju mózgu, gdzieś za siedmioma górami i tyleż samo rzekami, żyła sobie pewna osoba, której nie znał nikt. nie ma więc sensu odwoływać się do jej nazwiska rodowego ani statusu społecznego, a tym bardziej jakoś jej tytułować.Żyła sobie tam ta osoba, otoczona sobą, bo dość pokaźnych rozmiarów była i nic innego nie mogło jej…
Festyn Nienawiści- Lalka Voodoo
Festyn nienawiści – Lalka Voodoo -Kim jestem? – dopóki nie nadasz mi imienia, jestem mirażem, splątanym zjawiskiem składającym się z niebytów i domysłów.Przywołujesz mnie swoją nienawiścią – tą którą chowasz w sobie od zarania wieków. Pęczniała w tobie przez lata, na długo przed tym nim stałaś się w tym świecie. rozrosła się w tobie, scaliła…
Improwizacja inspirowana
Niedzielny poranek powitał ją zamglonym, ledwo dostrzegalnym – jak to we mgle – przeczuciem, że oto rodzi się coś czego jedno zdanie nie zdoła opisać.Przeczucie było irytujące w swojej niedoskonałej, nienamacalnej formie, dość jednoznacznie jednak uwierało rozbiegane po głowie i całym ciele, pozbawione osłony neurony.Z każdą sekundą stawało się jaśniejsze, że w takim stanie nie…
Przepraszam, czy tu kochają?
Przypinam pinezkę. Niech zostanie tam na zawsze. Czerwony punkcik w głowie. Gdzieś na skrzyżowaniu tęsknoty, nadziei, rozpaczy i siły. Przecieram oczy ze zdumienia. Ten głos w środku nocy – mój głos – nanosekunda wiary w absolutny, niepodważalny przekaz płynący ze snutej leniwie baśni. Przecieram oczy i ona znika. Bańka zamykająca w sobie wszystkie kolory świata…
Operacja na otwartym Sumieniu
Od czegoś trzeba zacząć. Najlepiej rozłupać czaszkę i zobaczyć jak tam się to wszystko poukładało. Zabieg wymagający, być może sterylnych warunków, ale kogo w tych czasach stać na sterylność. Poza tym, nie bądźmy tacy delikatni – tak sobie mówię, przykładając młotek do czoła. Ręka opada zemdlona – w ostatniej chwili dociera do mnie wrzask jelit…
Lekcja ignorancji
Wpatruje się w jeden punkt. Stara się dostrzec choćby ułamek pulsującej cząsteczki światła – czy światło faluje? Gdzie podziała się cała wiedza, którą od wieków skrzętnie zbierała ludzkość i tak wspaniałomyślnie wpychała do jej zapleśniałego mózgu? Jaka strata czasu i energii – po co rodzić się w czasach, których się nie rozumie? Dostawać od życia…
Coś poszło nie tak. Proszę odświeżyć stronę i/lub spróbować ponownie.
Follow My Blog
Get new content delivered directly to your inbox.