„ Nie ważne co grają, my tańczymy tango” , tak mawiała mama Izabeli Kopaniszyn. Kiedy pierwszy raz dr Iza o tym wspomniała na jednym ze swoich filmików, te słowa zadziałały na mnie jak zastrzyk z adrenaliny prosto w serce. Dziękuję za to dziś, bo właśnie dziś rozbrzmiewają one we mnie ze zdwojoną siłą. Nie ważneCzytaj dalej „Tango nad brzegiem morza”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Ego i jego bulgoczący proces
Dzisiejszy dzień rozpoczął się doskonale. Jest początek stycznia a w Holandii i jak na ten kraj przystało, było całkiem wiosennie. Przygrzewało słońce, temperatura przyprószyła trawę mrozkiem, tak dla zmylenia zmysłów tylko, ale one zmylić się nie dały – i nie przepuściły informacji marznięcia do mózgu. Wprost idealny dzień, dodatkowo zapomniałam wspomnieć, że toż sobota również.Czytaj dalej „Ego i jego bulgoczący proces”
Mądra głupota
Paradoks – niewinny zlepek kilku liter niosący na plecach ciężar niezrozumienia i frustracji. Bo oto, zwykłe coś, niby nic, uzurpuje sobie prawo do opisywania świata. Ono opisuje, nikt nie rozumie. Nie da się bowiem zrozumieć sprzeczności samej w sobie. Umysł, choć genialny, na próżno stara się wyprostować zwoje, jak były poplątane takowe pozostają, śmiem twierdzić,Czytaj dalej „Mądra głupota”
Obym żyła w nieciekawych czasach
Brakuje mi opowieści. Słów, które swobodnie dryfują po wzburzonych falach intymności. Tkania historii, którą można otulić się podczas zimnej, samotnej nocy. Tyle umarłych ptaków, tyle nadziei porozrzucanej po pustych chodnikach wiecznego miasta. Poraz kolejny uciekam w serce by jego bicie zagłuszyło wspomnienia. Smok szyderczo śmieje się na dnie oceanu. Ocean jest cichy, złowrogi. Już prawieCzytaj dalej „Obym żyła w nieciekawych czasach”
Ostatni krąg muszkowego piekła
– Twoja przygoda z ludźmi, źle się dla ciebie skończy – mówiła mama. Mama mówiła wiele rzeczy, ale Muszka rzadko zwracała na to uwagę. Może dlatego, że jak każdy nastolatek, miała gdzieś co rodzice mówią a może dlatego, że mama Muszki zbyt często przesiadywała na jabłkach, przez co rzeczywistość, w której żyła nabierała cech coCzytaj dalej „Ostatni krąg muszkowego piekła”
O dziewczynce, która była wiatrem
Dawno temu, może wieki temu a może tylko chwilę, zdarzyło się coś, co równie dobrze zdarzyć się nie musiało. Nikt nie przypuszczał, że wydarzenia, zupełnie nic nie znaczące, będą miały wpływ na życie małej dziewczynki w sposób tak ogromny, że w jednej sekundzie, mała dziewczynka stanie się dorosła kobietą. Mała dziewczynka, której imienia nikt nieCzytaj dalej „O dziewczynce, która była wiatrem”
Kierunek przeciwny do czegokolwiek
Jesienią powinno się być melancholijnym. Taka prawidłowość życia jest. Jesień prawie mija, a ja od września do teraz raczej wpisuję się w krąg wesołości. Wyjąwszy dwa depresyjne epizody – po prostu sielanka. I jakoś tak mi głupio, że Pani Jesień jest a ja się uśmiecham. Jej też chyba głupio albo nawet zła jakaś jest. Wiem,Czytaj dalej „Kierunek przeciwny do czegokolwiek”
MIłość – czy wypada o tym gadać?
Podobno dużo gadam. Oprócz tego, podobno to gadanie związane jest z analizowaniem. Fakt, mogę analizować wszystko – słońce , książki, blask w Twoich oczach, moje dzieciństwo, przyszłość – swoją i Aleksandra Wielkiego. Ale analiza to nie gadanie, gadanie nie mieści w sobie myśli występujących hurtem. Gadanie to czubek góry, to tylko przedsmak tego, co naprawdęCzytaj dalej „MIłość – czy wypada o tym gadać?”
Fioletowe niebo nad Holandią
Jak Ci minął dzień? Mój był dość codzienny. Poranek upłynął mi w bezruchu. Doznałam swego rodzaju katatoni związanej z trzymaniem rewolweru przy skroni, swojej osobistej zresztą. Możecie potraktować to jako metaforę, ponieważ oprócz sztoków- czyli patyczków do kwiatków, nic innego nie trzymałam. W zaskakujący jednak sposób przywołało to we mnie pokusę naciśnięcia spustu. Naciskałam goCzytaj dalej „Fioletowe niebo nad Holandią”
Dwie opcje w życiu
Odkąd świadomie i z pełną odpowiedzialnością zaczęłam kreować swój świat, wszystko się wali. Żadnych związków, głębszych od setki wypitej w parku, gdzieś na obrzeżach mieściny nieistniejącej na mapie. Żenująca kariera zawodowa w agrarnej korporacji – skąd te wielkie słowa w opisie szklarni?. Wiecznie odkładane studia na kolejny semestr albo czas międzysemestralny. Mistrzostwo kreacji wręcz oczyCzytaj dalej „Dwie opcje w życiu”