Im bardziej nienawidzisz siebie, tym bardziej nienawidzisz innych. To nawet łatwo zrozumieć. Łatwo pojąć, trudniej poczuć i rozpoznać w sobie. Wszechświat ma wiele fajnych praw, które są dość oczywiste a jak nie są, to, on , ten Wszechświat łopatologicznie je tłumaczy. Nie uwierzycie, co dziś robiłam w pracy. Otóż wyrywałam chwasty. Biorąc pod uwagę mojeCzytaj dalej „Diabeł ubiera się w Primarku”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Najszczęśliwszy dzień w życiu
Nakładam na jątrzącą się ranę bandaż koloru cielistego. Nie rzuca się w oczy i przysłania rany, które sama sobie zadałam. Nikt nie zapyta co się stało, nikomu nie będę musiała niczego wyjaśniać. Zdiagnozowanie autoagresji nie wymaga ukończenia żadnych szkół. Jest widoczne i nie pozostawiające złudzeń. Rodzi pytania, na które nie ma prawidłowej odpowiedzi.Wczoraj był najszczęśliwszyCzytaj dalej „Najszczęśliwszy dzień w życiu”
Blue Monday
Gdyby Krystyna była mężczyzną, można byłoby powiedzieć, że jest w wieku średnim. Ale jej atrybuty płciowe stanowczo zaprzeczają, że nim jest. Płeć odmienna, wiek ten sam. Skoro nie średni, to jak nazwać szczerzącą zęby pięćdziesiątkę, by w nazwie zawierała się esencja a nie liczba? Wygląd Krystyny- jej twarz i cała postawa ciała przywodzą na myślCzytaj dalej „Blue Monday”
Drzeworyt
Powiedzenie, że drzewa są jak ludzie, dla drzew jest co najmniej uwłaczające. Nie dlatego, że drzewa posiadają wybrzuszone Ego, ale z powodu bardziej prozaicznego – drzewa są a ludzie się stają, będąc w ciągłym ruchu. Ludzie w przeciwieństwie do drzew – choć tak powiedzieć nie można, bowiem przeciwieństwo sugeruje jakiś punkt wspólny – są maliCzytaj dalej „Drzeworyt”
A Łajka szczeka na Księżycu
Siadam sobie naprzeciw Depresji i z całkiem przygnębioną miną oświadczam: -Kochanienka, dziś jest Sylwester, a więc taki dzień w roku, w którym przyjmujesz imię Refleksja bądź Zaduma- do wyboru jak wolisz.Depresja się oburza wewnętrznie, bo po twarzy nie widać, ale co rusz podskakując na krześle pod wpływem nielegalnie odpalanych petard, zgadza się na Refleksję.Skoro ustaliłyśmyCzytaj dalej „A Łajka szczeka na Księżycu”
Odpamiętywanie Boga
– Józek nie widziałeś Jadzi? – zatroskany głos pani Anny, wywołał w mężu atak szału. – No była tu przecie, może kręci się po zagrodzie, albo do świń poszła. A zresztą daj mi spokój kobieto, nie moja sprawa. Ta kurwa, jej matka jest od pilnowania bachora, jak dupa od srania. – No ale tera toCzytaj dalej „Odpamiętywanie Boga”
Raport ze schodów
Przyszedł taki moment w moim życiu, że ludzie których spotykam są młodsi ode mnie a koleżankom miast dzieci rodzą się wnuki i prawnuki. Młodszych ludzi, wcześniej oczywiście też spotykałam, ale wtedy nie było to takie wyraźne, bezzmarszczkowe – teraz jest.Trochę się wydarzyło w moim życiu w ostatnim tygodniu a dziś jestem jak mewa, która wCzytaj dalej „Raport ze schodów”
Jutro o tej samej porze
I wystarczy, że pomyślę ty zamiast ja. Wszystko automatycznie zmienia swoją strukturę. Ty bezwładne – ja sprawcze. Twój pusty wzrok, chwiejny krok – ja celowość, wrażliwość. Głuchy jazgot deszczu uderzającego o asfalt tak bardzo wdziera się w mózg, że zostawia w nim tylko miejsce na jedną nieważną myśl. Nie wiem, jak się czuje deszcz naCzytaj dalej „Jutro o tej samej porze”
Za-UF-anie
Pisanie posta o tym, że nic się nie napisało, nie jest może zbyt oryginalne, ale nie silę się na oryginalność – autentyczność mi wystarczy. Tak więc wbrew planom, sobota minęła mi na niczym. Żadnego opowiadania, żadnego zarysu nawet. Nic. A przed sobotą – każdego innego dnia tygodnia w głowie pojawiały mi się pomysły, zdania, całeCzytaj dalej „Za-UF-anie”
Jakość życia w życiu
– Dzień dobry, witam na terapii rodzinnej. Bardzo się cieszę, że zdecydowaliście się skorzystać z moich usług, tym bardziej, że nie mam żadnych zadawalających wyników i każda para, która wychodzi z mojego gabinetu bez skrupułów obsmarowuje mnie w internacie. Nie jesteśmy tu jednak po to, żeby dyskutować słuszność obsmarowywania mojej osoby, choć niewątpliwie pomogłoby toCzytaj dalej „Jakość życia w życiu”