Dla pewnej kobiety w Kabulu

Kiedy byłam dzieckiem bardzo bałam się dźwięku samolotu. Pamiętam, jak przestraszona biegłam co sił w nogach, by schować się pod schodami. Nigdy nie uciekałam do domu, to miejsce z boku budynku, pod zewnętrznymi schodami prowadzącymi na piętro, wydawało mi się dostatecznie bezpieczne. Nadlatujący samolot wzbudzał we mnie grozę, inne dzieciaki skakały i darły się cośCzytaj dalej „Dla pewnej kobiety w Kabulu”