Pamiętacie słowa Marii Czubaszek – „ Czasami, jak słucham niektórych ludzi, to myślę sobie: Serio? To jest ten plemnik, co wygrał?” Te słowa dziś mi towarzyszyły od rana ale zupełnie w innym kontekście i dotyczyły raczej mojego miejsca na Ziemi. No bo naprawdę, ale tak na serio, moja dusza zapragnęła pokonać te wszystkie światy astralneCzytaj dalej „No chociaż w las, niech ta nauka idzie!”
Archiwa autora: niekoniecznienierozwojowo
Tradycja- rzecz zupełnie nieświęta
W zasadzie o tradycjach chciałabym dziś napisać. Ale jakoś zrobić to tak spokojnie, z szacunkiem. Tylko jak z szacunkiem napisać, że najlepiej to, żeby tych wszystkich tradycji nie było. Żeby nie było tego czegoś, za co ludzie uparli się zabijać siebie nawzajem, albo nawet samych siebie. Górnolotne idee, którymi każdy może gębę sobie wytrzeć. ACzytaj dalej „Tradycja- rzecz zupełnie nieświęta”
Dla pewnej kobiety w Kabulu
Kiedy byłam dzieckiem bardzo bałam się dźwięku samolotu. Pamiętam, jak przestraszona biegłam co sił w nogach, by schować się pod schodami. Nigdy nie uciekałam do domu, to miejsce z boku budynku, pod zewnętrznymi schodami prowadzącymi na piętro, wydawało mi się dostatecznie bezpieczne. Nadlatujący samolot wzbudzał we mnie grozę, inne dzieciaki skakały i darły się cośCzytaj dalej „Dla pewnej kobiety w Kabulu”
Wszystko o czym nie da się zapomnieć
Rozdział Pierwszy- Gejsza Mała Kim od zawsze wiedziała, że miejsce, w którym się urodziła, na pewno nie będzie tym, w którym umrze. Kiedyś powiedziała o tym mamie, ale ta tylko spojrzała na nią – a że była mądrą kobietą, nie zaprzeczyła ani nie potwierdziła przeczuć córki. Dzieciństwo Kim minęło zupełnie spokojnie. Jej rodziceCzytaj dalej „Wszystko o czym nie da się zapomnieć”
Karma
Urodził się wolny. Nigdy nie przyszłoby mu do głowy, że gdzieś na świecie, są ludzie, którzy wolni nie są. Nie wierzył w złe siły ani w żadne przypadki. Był na tej ziemi z przyczyn bardzo oczywistych. Gdyby nie on świat nie byłby taki doskonały. Kiedy dorastał, świat dorastał wraz z nim. Wokół niego pojawiało sięCzytaj dalej „Karma”
A może tak po prostu zapytać?
-No ja ciebie chłopie rozumiem, przecież taka pogoda nawet w Holandii rzadko się zdarza. Tak wiem, że teraz musisz przeze mnie rozplątywać sznurki spadochronu, czy jak to tam nazywasz, ale to do cholery nie moja wina, że wiatr mnie porwał i przywiał w sam środek twojej trajektorii. Więc po prostu się uspokój. Jak na kogośCzytaj dalej „A może tak po prostu zapytać?”
Zyskać tak wiele, stracić jeszcze więcej
– Tak bardzo chciałabym cię zobaczyć – Jowita prawie nie widzi klawiatury przez łzy. Jej dłonie drżą. Wie, że John nie może się teraz z nią zobaczyć. W szpitalu jest słaby zasięg, poza tym jej angielski jest tak beznadziejny, że bez sensu marnować czas. – Już o tym rozmawialiśmy, nie teraz kochanie. Dlaczego naciskasz, wiesz,Czytaj dalej „Zyskać tak wiele, stracić jeszcze więcej”
Wakacje
Dziś jest wyjątkowy dzień. Anouk czuje, że w powietrzu, oprócz zwykłego deszczu wisi coś jeszcze. Rozgląda się po swoim pokoju, zanim na dobre zdecyduje by wyjść z łóżka. Z dołu dobiegają głosy rodziców, jak zwykle o tej porze są niewyraźne, przytłumione. Szelest pod drzwiami należy do psa. Pies przybiega pod drzwi, kiedy tylko Anouk otwieraCzytaj dalej „Wakacje”
Kitel kontra kapelusz słomkowy
Siedzę sobie i myślę i już mam. Przypomniałam sobie, nie zaszczepiłam się na gruźlicę. W ogóle nie piszę o tym w związku z covid, tylko po prostu mi się przypomniało. Powinnam się zaszczepić dwadzieścia pięć lat temu. Wtedy to było obowiązkowe szczepienie a ja byłam na wagarach i nie chciałam się przyznać w domu, żeCzytaj dalej „Kitel kontra kapelusz słomkowy”
Strefa komfortu
Podobno podświadomość kocha rytuały i symbole. Postanowiłam więc poprosić wiejący dziś wiatr, by w symboliczny sposób a nawet w całkiem dosłowny, wywiał z mojego umysłu złe myśli. Po chwili zastanowienia stwierdziłam, że w sumie mógłby wywiać wszystkie, włącznie z tą dotyczącą tego co ma a czego ma nie wywiewać. Dla lepszego efektu i może bardziejCzytaj dalej „Strefa komfortu”