Fioletowe niebo nad Holandią

Jak Ci minął dzień? Mój był dość codzienny. Poranek upłynął mi w bezruchu. Doznałam swego rodzaju katatoni związanej z trzymaniem rewolweru przy skroni, swojej osobistej zresztą. Możecie potraktować to jako metaforę, ponieważ oprócz sztoków- czyli patyczków do kwiatków, nic innego nie trzymałam. W zaskakujący jednak sposób przywołało to we mnie pokusę naciśnięcia spustu. Naciskałam goCzytaj dalej „Fioletowe niebo nad Holandią”

Dwie opcje w życiu

Odkąd świadomie i z pełną odpowiedzialnością zaczęłam kreować swój świat, wszystko się wali. Żadnych związków, głębszych od setki wypitej w parku, gdzieś na obrzeżach mieściny nieistniejącej na mapie. Żenująca kariera zawodowa w agrarnej korporacji – skąd te wielkie słowa w opisie szklarni?. Wiecznie odkładane studia na kolejny semestr albo czas międzysemestralny. Mistrzostwo kreacji wręcz oczyCzytaj dalej „Dwie opcje w życiu”

Hydraulik

Dzisiaj będzie bardzo optymistycznie. Ostrzegam, ponieważ może ktoś z was akurat dzisiaj by chciał żeby tak nie było. No bo czasami się nie chce słońca żeby nie było widać brudnych okien. Ale do rzeczy. Cokolwiek tutaj dzisiaj się przeze mnie napisze, jest pochodzenia niewiadomego. Nie wynika z moich cementowych poglądów ani narzuconych i z pokorąCzytaj dalej „Hydraulik”

A co gdyby tak zostać Syreną

Zaskakujące jak mało pozytywnych rzeczy mogę powiedzieć o tobie. W zasadzie każda próba wyłuskania chociaż jednego słowa, graniczy z cudem a ja nie mam nawet ochoty tej granicy przekraczać. Żaden gest ani uśmiech nie rozjaśnia twojej twarzy na tyle, by móc przyczepić do niej choć okruch czegoś istotnego. Nic, kompletna głusza. Zaskakujące jak moje słowa,Czytaj dalej „A co gdyby tak zostać Syreną”

Wypierdalajcie kontra Eugenika

Zastanawiam się jak słowa wpływają na nastrój. Konkretnie myślę o dwóch, które od rana, kręcą mi się w głowie jak kołowrotek rewolweru. Wypierdalajcie i eugenika- dziś tym krzyczy Polska a ja się zastanawiam w zaciszu swojego serca o co właściwie chodzi bo przecież jest też jeszcze Covid. I sobie myślę, w jaki sposób ja kojarzęCzytaj dalej „Wypierdalajcie kontra Eugenika”

Lajk or not to lajk

Jak wiecie już chyba wszyscy, siedzę w samoizolacji. Żaden wstyd bo samoizolacja różni się od urlopu tym, że jest zasugerowana- nie żeby urlop był wstydem czy objawem lenistwa-nic z tych rzeczy. Przepracowałam to już na terapii i wiem, że urlop jest ok i ja też jestem ok- nawet jak biorę dwa tygodnie wolnego. Nie ważne.Czytaj dalej „Lajk or not to lajk”

SAMOIZOLACJA- to się dzieje naprawdę?

Nigdy wcześniej w moim życiu nie czułam się tak zdrowa. Oddycham pełną piersią, odblokowuję czakrę gardła- tętno mam stabilne a temperaturę w normie. Nigdy w życiu nie czułam tylu oczu skierowanych na mnie w oczekiwaniu czy coś się wykluje i nie okaże się, że jednak jej- czyli moje subiektywne poczucie zdrowia, jest tylko złudzeniem. WolnośćCzytaj dalej „SAMOIZOLACJA- to się dzieje naprawdę?”